27 grudnia 2011

Potomkowie Ostrzesza w Meszynach w wiekach XVI - XVIII


Wszystko wskazuje na to układ zabudowy Rojowa nie zmienił się od kilku stuleci. Można więc przyjąć że ówczesne Meszyny obejmowały ten sam teren co współcześnie. Pierwsza wyszukana wzmianka dotycząca folwarku Meszyny pochodzi z 1584 roku. Ksiądz Perliński podaje nam nazwiska mieszkańców Meszyn z omawianego okresu.
·                     Idzi Kosmala ze żoną Katarzyną Kempą,
·                     Andrzej Piwoń ze żoną Anną Ostrzesz
·                     Idzi Ostrzesz ze żoną Anną Kobielą
·                     Ignacy Dolata ze żoną Bronisławą Krzemień
·                     Walenty Rataj ze żoną Salomeą Chodysz
·                     Józef Semberecki ze żoną Ewą Babarowską
Należy zwrócić uwagę w tym zestawieniu są nazwiska Anny i Idziego Ostrzesz. Do tej pory nie udało się bowiem ustalić z całkowitą pewnością pochodzenia nazwy Ostrzeszów. Istnieje na ten temat wiele legend i naukowych hipotez. Historycy wyprowadzają zwykle nazwy miejscowości od dawnych prapolskich imion lub nazwisk. Pochodzenie nazwy Ostrzeszów wywodzi się zatem od imienia jednego z pierwszych osadników najprawdopodobniej od starożytnego nazwiska Ostrzesz. To przydomek lub imię nosił zapewne właściciel tych ziem, pierwszy osadnik lub rycerz obdarowany przez księcia. Można by zapytać tak jak w przypadku Rojowa - Czyj jest ten gród ?. I padała odpowiedź Ostrzeszów-gród. Później nastąpiło skrócenie nazwy i pozostał sam Ostrzeszów. Bliskość Ostrzeszowa pozwala przypuszczać, że w Meszynach mieszkali potomkowie starożytnego rodu Ostrzesza.
 Z drugiej połowy XVIII w. zachowała się informacja dotycząca Meszyn jako oddzielnie traktowanej wsi. Na podstawie akt parafialnych ustalono, że  do parafii należały - oprócz miast Ostrzeszowa i Borku - wsie Siedlików, Niedźwiedź, Zajaczkowy, Szklarka, Bledzianów, Rojów, Meszyny, Olszyna i Budy.

4 grudnia 2011

Rojowskie rody w XVI - XVIII wieku


Jak podaje ksiądz proboszcz Michał Perliński księgi Kościoła Farnego w Ostrzeszowie sięgają do roku 1633. Na podstawie różnych akt podaje nazwiska rodów, zamieszkałych w parafii ostrzeszowskiej w wiekach XVI - XVIII.
W omawianym okresie mieszkańcami wsi i folwarku Rojów byli:
·           Andrzej Borowicz ze żoną Teklą Kedzią,
·           Walenty Gzik ze żoną Cecilją Cichą
·           Franciszek Śniela ze żoną Heleną Chybą
·           Andrzej Kulesa ze żoną Zofją Ciacherą
·           Jan Boślak ze żoną Anną Bochyńską
·           Józef Jeż ze żoną Bronisławą Fiołką
·           Wacław Zawada ze żoną Józefą Chowańską
·           Kazimierz Śniady ze żoną Antoniną Rokitą
·           Ignacy Mamys ze żoną Maryanną Światłą
·           Andrzej Waligóra ze żoną Anną Wielas
·           Jan Żurek ze żoną Julianną Drzazgą
·           Piotr Parzybok ze żoną Anną Budną
·           Antoni Partyka ze żoną Maryanną Parzybut
W zestawieniu zachowano oryginalną pisownie podaną przez ks. Perlińskiego. Znamienne jest to, że mimo upływu kilku stuleci w Rojowie mieszkają ludzie noszący te same nazwiska. Występuje także Wacław Zawada, od którego nazwiska zapewne wzięły nazwę stawy i folwark, położone w części Rojowa nad rzeką Złotnicą.


Żródło: 
Wspomnienia o mieście Ostrzeszowie bliższej jego i dalszej okolicy Księdza radcy M. Perlińskiego proboszcza ostrzeszowskiego, Ostrzeszów 1920

15 listopada 2011

Hutnictwo żelaza w okolicach Rojowa - II połowa XVI wieku



            Nie znaleziono dotychczas żadnej wzmianki o istnieniu na terenie Rojowa kuźnicy ( huty żelaza). W okolicy funkcjonowało szereg hut żelaza. Najbliżej Rojowa położone były:  kuźnica w Myślniewie  (od 1423) leżąca nad stawem zwanym Rudnicą oraz  kuźnica zwana Bledzianowską (od 1450)  leżącą wśród lasu o tej samej nazwie, należącego do  wsi Olszyna. Do prowadzenia w tym czasie hutnictwa żelaza potrzebne były przede wszystkim surowce czyli ruda darniowa i węgiel drzewny oraz dostateczna ilość wody. Wszystko to można było znaleźć w naszej okolicy.


           Na terenie  Rojowa na pewno istniały pokłady rudy. Potwierdza to wydarzenie z około 1580 roku. Wtedy to dziedzic wsi Myśniew - Wegierski, podbierał dla swej kuźnicy rudę z pól należących do wsi Rojów. Jak wytłumaczyć taki rabunek? Otóż rudę wydobywano zwykle w sąsiedztwie kuźnicy. Aby wydobyć rudę kopano na łąkach lub leśnych polanach rowy, z których następnie ją wybierano. Przy tej okazji czyniono zwykle poważne szkody na łąkach należących do chłopów. Gdy jednak zasoby rudy w pobliżu kuźnicy wyczerpały się, wtedy sprowadzano ją z dalszych okolic, nierzadko uciekając się do rabunku.
            Kuźnice dostarczały głównie żelazo w postaci szyn, na użytek kowali i innych rzemieślników dla których było ono niezbędne. W kuźnicach produkowano również gotowe narzędzia rolnicze i  przedmioty żelazne. Produkcja narzędzi rolniczych przyczyniła się do postępu na wsi. 
Nie zawsze kupowano żelazo, czasami po prostu je rabowano. Znamienny jest wypadek dotyczący Rojowa z 1584 roku. Wtedy to dzierżawca folwarku Meszyny zabrał gwałtem z sąsiedniej kuźnicy bledzianowskiej m.in. 3 wozy żelaza.
Ślady przeszłości utrwaliły się także w nazewnictwie osób i miejscowości. Ludzi zajmujących się wydobywaniem rudy i wytopem żelaza nazywano rudnikami, kuźnikami. Do dziś w okolicy Rojowa mieszkają ludzie noszący takie nazwiska.
Ruda darniowa służyła także mieszkańcom jako łatwy do obrobienia materiał budowlany. Używano go jeszcze na początku XX wieku.  Z bloczków rudy zbudowany jest m.in. fundament jednego z budynków szkolnych w Rojowie.
Na zakończenie tego rozdziału jeszcze jeden przyczynek do historii Rojowa. W XVI wieku na czele kuźnic stali przedsiębiorcy-kuźnicy. Kuźnice były im oddawane przez szlachtę w dziedziczne użytkowanie lub terminową. dzierżawę.  Większość z nich dysponowała znacznymi kapitałami skoro pożyczali szlachcie pieniądze w większych kwotach. Około 1565 r  Jan Józef zwany Niedźwiedziowicem kuźnik z kuźnicy doruchowskiej pożyczył 108 złp nie wymienionemu z nazwiska dziedzicowi wsi Parzynów i Rojów. Bogata szlachta posiadała bowiem nawet kilka wsi i czerpała korzyści z darmowej pracy chłopów je zamieszkujących.

 Bibliografia: St. Nawrocki, Dzieje hutnictwa żelaznego w powiecie ostrzeszowskim, Poznań

5 listopada 2011

Jan i Jakub Pakosławscy – lata 70 XVI wieku

Właścicielem rojowskiego majątku od ok.1570 roku był szlachcic Jan Pakosławski. W aktach grodzkich Ostrzeszowa zachowały się niektóre informacje o stanie majątkowym mieszczan ostrzeszowskich w różnych okresach.  W 1574 r. odnotowano w nich, że burmistrz Grzegorz oraz mieszczanie Franciszek Gorol, Adam Flaczek i Jan Bocian pożyczyli Janowi Pakosławskiemu z Rojowa znaczną sumę wynoszącą 100 zł. Szlachta pożyczała wtedy dość często drobne sumy od mieszczan ostrzeszowskich, ale zdarzały się także większe sumy.
Druga informacja dotycząca Pakosławskich z Rojowa pochodzi z 1576. Właściciel Rojowa Jakub Pakosławski otrzymał wtedy w  dzierżawę prywatne miasto Borek, bezpośrednio graniczące wówczas z Ostrzeszowem  w okolicach zamku i rynku. Borek został lokowany w połowie XVI wieku a pierwsza wzmianka pochodzi z 1568 roku. Miasto Borek istniało do końca XVIII wieku i miało własne władze.
Okres XVI wieku to okres rozwoju folwarków szlacheckich. Były to duże gospodarstwa rolno-hodowlane, posługujące się darmową pracą chłopów pańszczyźnianych albo siłą najemną.
W powiecie ostrzeszowskim chłopi zmuszeni byli do odrabiania na polach szlacheckich pańszczyzny od wiosny 1518 r., początkowo w wymiarze jednego dnia w tygodniu. Później wymiar pańszczyzny był zwiększany przez szlachtę nawet bez specjalnych ustaw sejmowych, prowadząc do wyzysku chłopów czasami nie do udźwignięcia przez nich. Prowadziło to do  buntów i zbiegostwa.
W 1584  pojawia się pierwsza wzmianka o folwarku w Meszynach. Prawdopodobnie drugi istniał  już wtedy w centralnej części Rojowa.
Ważnym elementem życia ówczesnych mieszkańców Rojowa i okolic były cotygodniowe targi i kilka razy (2 do 6) w roku organizowane jarmarki. Były one nie tylko miejscem gdzie chłopi sprzedawali płody ziemi i zaopatrywali się w produkty rzemieślnicze.
W czasie jarmarków dowiadywali się o tym co dzieje się w dalszej okolicy, powiecie, kraju. Informacji tych dostarczały kontakty  z kupcami z odległych miejscowości. Było to możliwe ponieważ Ostrzeszów obsługiwał wtedy ruch tranzytowy centralnej Polski ze Śląskiem a zwłaszcza z Wrocławiem.
Atrakcją dla mieszkańców naszej osady były na pewno stada bydła i świń liczące często ponad 100 sztuk pędzone przez Rojów do granicy ze Śląskiem. W 1494 roku wyznaczono nowy kierunek ruchu przewozowego łączący Śląsk z Mazowszem, Litwą i Rusią. Na tej trasie znalazł się Ostrzeszów a  także Rojów. Ciągnęły tutaj więc także karawany wozów kupieckich z centralnej Polski a nawet Rusi i Litwy by przez Syców dotrzeć do Wrocławia. Wiozły one dalej do Niemiec, Czech i Węgier m.in. zboże, miód, wełnę, słoninę i sadło, wosk, skóry, futra, żelazo, śledzie, ryby, sól i inne.
Z Ostrzeszowa biegła ta arteria komunikacyjna na Śląsk w stronę Wrocławia  przez Rojów — Myślniów — Ligotę — Syców oraz Oleśnicę. Przywilej dla Kalisza wspomina, że przez Kalisz i Ostrzeszów winny iść wszystkie transporty kupieckie, ...
Ten ożywiony handel trwał do połowy wieku XVI. Później ten tranzytowy handel przejęło Kępno.

27 października 2011

Rojów i okolice w XIII - XVI wieku

Marcin i Piotr Libiccy w publikacji „Dwory i pałace wiejskie w Wielkopolsce” podają informacje że Royowie nie władali już tym majątkiem pod koniec XIV wieku. Mikołaj z Katowic zastawił wtedy Rojów i Olszynę Janowi z Sieniawy ( potwierdził to książę śląski Władysław Opolczyk).
Wzgórze kościelne w Rojowie
Jak z kolei podaje ks. Edward Nawrot kościół p.w. św. Jana Chrzciciela w Rojowie wzniesiono jeszcze w XIV wieku. Niewątpliwie kiedyś był parafialnym. Z akt wizytacyjnych dowiadujemy się o nim w 1633 r., wtedy jako o filialnym. W 1712 był już p. w. Jana Ewangelisty. Parafia w Rojowie powstała więc w XIV wieku. W okresie reformacji upadła i nie odzyskała swej samodzielności.

Okolice Ostrzeszowa przez kilka wieków stanowiły obszar pogranicza polsko-śląskiego. Wiązało się to z niepewnym losem mieszkańców i częstymi napadami różnych rabusiów. Nie mamy informacji o Rojowie z tamtych czasów. Jednak wiele mówią nam informacje dotyczące Ostrzeszowa. Przytoczę kilka przykładów zaczerpniętych z pozycji autorstwa pp. W. Golusa i St. Nawrockiego „Ostrzeszów – przeszłość i teraźniejszość”.
W roku 1383 Ostrzeszów przyłączył się do związku miast śląskich w celu niesienia wzajemnej pomocy przeciwko bandom pustoszącym ich okolice. Przywilej z 1403 roku wspomina bowiem o częstych napadach zbójów i rabusiów śląskich na okolice Ostrzeszowa.W roku 1404 Mikołaj Wierzbięta zwany Kępińskim, dziedzic na Kępnie, stawał w Ostrzeszowie jako świadek na okoliczność przekroczenia granicy polsko śląskiej przez rabusiów śląskich, którzy napadali i grabili okolice Ostrzeszowa.
W 1456 roku, a więc w czasie wojny trzynastoletniej z Krzyżakami (1453-1466), przekroczyła granice śląskie banda rabusiów z Jerzym Stosem i Janem Świerborawskim na czele, pustosząc okolice Ostrzeszowa.W/w autorzy wskazują także na wcześniejszy, bo z XIII wieku najazd tatarski obejmujący wielką połać kraju aż po Wrocław, który miał nie oszczędzić także Ostrzeszowa i jego okolic. Tatarzy pozostawiali wszak po sobie zgliszcza zdobytych miast i wsi stosując taktykę spalonej ziemi.

Bibliografia:  
1. Libicki Piotr, Libicki Marcin, Dwory i pałace wiejskie w Wielkopolsce, Poznań 2003
2. Nawrot E., Dekanat Ostrzeszowski 1821-1945, Poznań 2001
3. Władysław Golus, Stanisław Nawrocki ,,Ostrzeszów przeszłość i teraźniejszość'',. Poznań 1969

25 września 2011

Roy – założyciel naszej wsi.

           
Jak podaje ksiądz Perliński nazwa Rojów pochodzi od nazwiska właściciela dóbr ziemskich  - Roja. W starych dokumentach nazwisko Roj pisano - Roy, stąd też początkowa pisownia nazwy miejscowości - Royów.
Tadeusz Wojciechowski twierdzi, że końcówki ów, in, yn, dodawane do nazw osób oznaczały własność tego, który miejscowość posiadał. Na pytanie czyj w tej miejscowości grunt, dom, dwór - padała odpowiedz: Rojów grunt, dom, dwór, co oznaczało, że należy do Roja.

 Psia Górka w Rojowie (arch-2004)

Wzmiankę o Rojowie można odnaleźć w Kodeksie Dyplomatycznym Śląskim z XIV wieku, gdzie w Księdze Fundacji Biskupstwa Wrocławskiego w roku 1310 umieszczono dobra Rojów jako należące do tegoż biskupstwa i nazwisko dziedzica Roy. Jeszcze w 1518 roku i w 1553 pisano o Rojowie, że jest położony w granicach biskupstwa wrocławskiego. Ród Rojów był swego czasu liczny na Śląsku, Wielkopolsce i Prusach Zachodnich i Małopolsce. Jedna gałąź tego rodu pozostała katolicka i wymarła w 1680 roku w Prusach Zachodnich, druga przyjęła kalwinizm, uległa zniemczeniu w Poznańskim pod nazwą von Roy.

Bibliografia: Wspomnienia o mieście Ostrzeszowie bliższej jego i dalszej okolicy Księdza radcy M. Perlińskiego proboszcza ostrzeszowskiego, Ostrzeszów 1920

19 września 2011

Rzymskie skarby w hutniczych piecach (I—IV w. n.e.)

Czy na terenie Rojowa znajduje się rzymski skarb?  By odpowiedzieć na to pytanie musimy cofnąć się o około 2000 lat. O najwcześniejszych dziejach naszej okolicy informują nas różne wykopaliska. Odkryto tutaj liczne piece do wytapiania żelaza z rudy darniowej. Pochodzą one z  tzw. "okresu rzymskiego (I - IV w. n.e.). Sięgają  więc czasów Chrystusa. Spróbujmy sobie wyobrazić jak wyglądały takie piece. Pozostałością po tych piecach były doły w ziemi. Według opisów dziewiętnastowiecznych, doły te miały około 5 stóp szerokości i tyleż głębokości. W niektórych miejscowościach zachowało się nawet kilka tego rodzaju dołów. W Rojowie znaleziono ich najwięcej bo aż pięć Cztery prymitywne  piece odkryto również w Ostrzeszowie, cztery  w Siedlikowie, po dwa w Królewskiem i w pobliżu Antonina oraz po jednym w Marszałkach i  Mikstacie. W okolicach Ostrzeszowa funkcjonował więc odrębny ośrodek hutniczy.

            Rojowskie stawy -wyrobiska po wydobyciu rudy żelaza

Według opisu piece wyłożone były bliżej nieokreśloną twardą masą, poza tym obłożone były kamieniami polnymi. Rojowskie pola obfitują w duże ilości głazów narzutowych często znacznych rozmiarów.   W piecach i wokoło nich znaleziono znaczne ilości żużla. Odkrycie tych pieców dowodzi, że ludność na tych terenach już w starożytności zajmowała się na dużą skalę wytwórczością przemysłową. O bardzo prymitywnych metodach wytopu w dawnych wiekach świadczy fakt, że żużel ten zawierał jeszcze poważne ilości żelaza. Po odkryciu omawianych pieców w drugiej połowie XIX w. Znalazł się przedsiębiorca, niejaki Pyrkosch, który rozpoczął eksploatację żużla. Wywoził go na Śląsk do jednej z hut żelaza w Chorzowie celem ponownego przetopu.
A teraz wróćmy do skarbu. W dołach, które pozostały po piecach odkryto znaczne skarby: narzędzia, naczynia, ozdoby i broń a nawet duże ilości monet rzymskich, niekiedy kilkaset sztuk. Świadczą one o wpływach rzymskich na tym terenie. Nie wykluczone, że na terenie Rojowa znajduje się gdzieś jeszcze jeden nieodkryty w XIX wieku starożytny piec z ukrytym rzymskim skarbem. 
 
Bibliografia: St. Nawrocki, Dzieje hutnictwa żelaznego w powiecie ostrzeszowskim, Poznań

12 września 2011

Pierwsze wzmianki o szkole w Rojowie

Ks. Edward Nawrot podaje informacje, że szkoła w Rojowie istniała już pod koniec lat 40-tych XIX wieku.
W roku szkolnym 1866/67 w sezonie zimowym do szkoły katolickiej w Rojowie uczęszczało 60 uczniów. Językiem wykładowym był język polski. Patronat nad szkołą sprawował rząd i nadzór szkolny. Funkcje inspektora piastował wówczas Ks. Dziekan Majewski z Ostrzeszowa. Posadę nauczyciela w szkole katolickiej w Rojowie sprawował Antoni Szczepański, który był nauczycielem od 1845 a co-najmniej do 1867r. Pobierał pensje roczną w wysokości 150 talarów. 



Bibliografia:  
1.Nawrot E., Dekanat Ostrzeszowski 1821-1945, Poznań 2001
2. Obraz Katolickich Szkół Elementarnych Objętych Archidyjecezjami Gnieźnieńską i Poznańską oraz Diecezjami Chełmińską i Warmińską" wydał Ludwig Rzepecki. Poznań 1867, stron 136.