30 stycznia 2012

Wieś Gęstwa w wiekach XVI - XVIII

Gęstwa wydaje się z pośród  rojowskich koloni, pod  względem osadnictwa  najstarszą. Prawdopodobnie osadnictwo już wtedy koncentrowało się wzdłuż rzeki, zwanej obecnie Złotnicą. Właśnie w Gęstwie ale także w niedalekich Mostkach odkryto fragmenty ceramiki z okresu kultury łużyckiej. Znaleziska te można datować na okres 300-1400 lat przed Chrystusem.
Aby dotrzeć do genezy nazwy wsi Gęstwa sięgnijmy znów do „Wspomnień ...”  ks. Perlińskiego, który podaje nam nazwiska mieszkańców Gęstwy z omawianego okresu. Jak mówią mieszkańcy Rojowie „na Gęstwie” mieszkali:
•    Antoni Gęstwa ze żoną Anną Kluską
•    Józef Boiński ze żoną Barbarą Tokarz
•    Ignacy Boidziński ze żoną Cecylją Pieczotą
•    Adam Pazdy ze żoną Bronisławą Pastuchą
•    Piotr Domański ze żoną Anną Droszcz
•    Michał Słupianek ze żoną Bronisławą Warkocz
Można  przypuszczać, że przodkowie Antoniego Gęstwy lub nawet on sam dali nazwę tej kolonii.
O Gęstwie nie znalazłem dotychczas żadnych innych pisanych informacji z tego okresu.


Przyjrzyjmy się teraz jak wyglądała praca na roli w tym czasie na terenie Rojowa. Narzędzia pracy w rolnictwie w XVI i XVII wieku były równie prymitywne, jak dawniej.  Do uprawy ziemi nadal używano drewnianych pługów, zaopatrzonych jedynie w żelazne kroje i lemiesze. Do uprawy ziemi służyły także radła, wykonane z drzewa i posiadające żelazne radlice. Znano jedynie drewniane brony. Żniwa przeprowadzano niemal wyłącznie przy pomocy sierpów, kosami ścinano jedynie trawę i wyjątkowo rzadkie zboże. Przy młócce posługiwano się cepami. Nie znano sieczkarni, a tylko lady z przymocowanymi do nich kosami. Wozy nie miały kół okutych żelazem ani żelaznych osi. Wymienione narzędzia częściej niż w gospodarstwach chłopskich występowały w folwarkach, z wyjątkiem pługów i radeł, których folwarki początkowo nie potrzebowały, gdyż pola folwarczne uprawiane były przez chłopów pańszczyźnianych.
Systemem rolnym nadal była trójpolówka. Stałe uprawianie zbóż kłosowych doprowadziło jednakże do wyjałowienia ziemi. Ziemniaki oraz inne rośliny okopowe i pastewne nie były jeszcze znane. Znacznie zmniejszyła się wydajność plonów z jednego zasianego ziarna uzyskiwano jedynie 2—3 ziarna. Jedną z przyczyn wydatnego zmniejszenia się plonów było oparcie gospodarki folwarcznej wyłącznie na pracy pańszczyźnianej. Chłopi odrabiali swoje powinności  najgorszymi narzędziami. Folwarki wobec tego były zmuszone już w pierwszej połowie XVII wieku kupować za swoje pieniądze narzędzia i dawać je chłopom jako tzw. załogę. To samo dotyczy bydła pociągowego, używanego przez chłopów w pracach polowych. Hodowla znajdowała się w upadku. Folwarki nastawione były jedynie na produkcję zboża i do hodowli nie przywiązywały wagi.

15 stycznia 2012

Hutnicy szkła w Rojowie (1682) i smolarze


            W księgach grodzkich Ostrzeszowa znajduje się jedynie wzmianka o istnieniu w Rojowie huty szkła, która działała tutaj około roku 1682. Brak jednak szczegółów jej działalności. Wiele wskazuje nam na to, że taka huta w Rojowie faktycznie funkcjonowała.
Okolice Rojowa zasobne są w piaski. Wiele jest wzgórz morenowych, polodowcowych czy wałów wydmowych, które zbudowane są często z czystego piasku (kwarcu), służącego do wytopu szkła. Ludzie poświęcali się więc zapewne pozyskiwaniu i przerabianiu tego dobra.  Huty szkła nazywano wtedy szklarkami. Od ich istnienia w poszczególnych osadach pochodzą nazwy sąsiadujących z Rojowem Szklarek – Myślniewskiej i Przygodzkiej. Skoro więc takie przedsiębiorstwa pracowały w sąsiedztwie, wiec wszystko wskazuje na to, że również w Rojowie mogły pracować. Jeśli więc znajdziemy bryłkę czystego szkła lub grudę na wpół stopionego piasku pokrytego kolorowa glazurą- polewą będzie to widomy znak pozostałości po hucie szkła. Jedna z części Rojowa,  nosi swoją nazwę zwyczajową Piaski. Takie nazwy często pochodzą od nazwy surowca, który tam wydobywano. Być może właśnie tutaj należy upatrywać lokalizacji XVII - wiecznej huty szkła. Ponieważ zachowała się tylko jedna wzmianka, należy przypuszczać, że nie wytrzymała ona konkurencji sąsiadujących z nią szklarek. 
            A teraz ciekawostka historyczna świadcząca o wczesnych tradycjach przemysłowych okolic Rojowa. Nieopodal naszej miejscowości a dokładnie Gęstwy znajduje się osada Smolarze. Jej mieszkańcy, smolarze zajmowali się wyrobem dziegciu. Dziegieć to rodzaj smoły o charakterystycznej przykrej woni, otrzymywany podczas suchej destylacji kory i drewna brzozowego. Stare polskie przysłowie mówi „ Łyżka dziegciu zepsuje całą beczkę miodu”.  W przeszłości smoła służyła do smarowania drewnianych osi wozów, cholewek butów itp. a nawet odstraszania komarów. Mieszkańcy naszej wsi mogli więc blisko zaopatrywać w ten niezbędny produkt. Do dziś używany jest w przemyśle skórzanym oraz w medycynie w leczeniu chorób skóry, także zwierząt. Można także  kupić mydło dziegciowe. Spróbujmy wyobrazić sobie jak wyglądała taka smolarnia i pracujący w niej ludzie. Średniowieczne smolarnie to przeważnie lejkowate jamy o średnicy kilku metrów i głębokości do 2- 3 metrów. Na dnie takiej smolarni znajdował się otwór przez który pozyskiwano wytopioną smołę, która ściekała do jakiegoś naczynia zwykle glinianego. Jak mogli wyglądać średniowieczni leśni smolarze można zobaczyć w ekranizacji „Krzyżaków” ale może to sobie wyobrazić każdy kto widział podgrzewanie smoły. Na zakończenie przytoczę tutaj fragment wiersza Jana Kasprowicza „Smolarze” przedstawiający wjazd do wioski smolarzy i ich zawołanie.


„Od głębokich lasów,
Od gorczańskiej strony
Zjechał do wsi naszej
Naród osmolony.
Jasne mają oczy,
Poczerniałe twarze;
Jadą przez wieś, jadą
Gorczańscy smolarze.
Komu trzeba mazi,
Niech z domu wyłazi,
Smaruj, smaruj wóz, sąsiedzie,
Kto smaruje, ten dojedzie
Mazi! mazi! mazi!”

   
Bibliografia: R. Pala, Kuźnice, szklarki, smolarze, Czas Ostrzeszowski, 15.12.2000