Czy na terenie Rojowa znajduje się rzymski skarb? By odpowiedzieć na to pytanie musimy cofnąć się o około 2000 lat. O najwcześniejszych dziejach naszej okolicy informują nas różne wykopaliska. Odkryto tutaj liczne piece do wytapiania żelaza z rudy darniowej. Pochodzą one z tzw. "okresu rzymskiego (I - IV w. n.e.). Sięgają więc czasów Chrystusa. Spróbujmy sobie wyobrazić jak wyglądały takie piece. Pozostałością po tych piecach były doły w ziemi. Według opisów dziewiętnastowiecznych, doły te miały około 5 stóp szerokości i tyleż głębokości. W niektórych miejscowościach zachowało się nawet kilka tego rodzaju dołów. W Rojowie znaleziono ich najwięcej bo aż pięć Cztery prymitywne piece odkryto również w Ostrzeszowie, cztery w Siedlikowie, po dwa w Królewskiem i w pobliżu Antonina oraz po jednym w Marszałkach i Mikstacie. W okolicach Ostrzeszowa funkcjonował więc odrębny ośrodek hutniczy.
Rojowskie stawy -wyrobiska po wydobyciu rudy żelaza
Według opisu piece wyłożone były bliżej nieokreśloną twardą masą, poza tym obłożone były kamieniami polnymi. Rojowskie pola obfitują w duże ilości głazów narzutowych często znacznych rozmiarów. W piecach i wokoło nich znaleziono znaczne ilości żużla. Odkrycie tych pieców dowodzi, że ludność na tych terenach już w starożytności zajmowała się na dużą skalę wytwórczością przemysłową. O bardzo prymitywnych metodach wytopu w dawnych wiekach świadczy fakt, że żużel ten zawierał jeszcze poważne ilości żelaza. Po odkryciu omawianych pieców w drugiej połowie XIX w. Znalazł się przedsiębiorca, niejaki Pyrkosch, który rozpoczął eksploatację żużla. Wywoził go na Śląsk do jednej z hut żelaza w Chorzowie celem ponownego przetopu.A teraz wróćmy do skarbu. W dołach, które pozostały po piecach odkryto znaczne skarby: narzędzia, naczynia, ozdoby i broń a nawet duże ilości monet rzymskich, niekiedy kilkaset sztuk. Świadczą one o wpływach rzymskich na tym terenie. Nie wykluczone, że na terenie Rojowa znajduje się gdzieś jeszcze jeden nieodkryty w XIX wieku starożytny piec z ukrytym rzymskim skarbem.
Bibliografia: St. Nawrocki, Dzieje hutnictwa żelaznego w powiecie ostrzeszowskim, Poznań
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz