12 listopada 2012

Rojów na starej fotografii (1)

Fotografia przedstawia uczniów szkoły w Rojowie ( pierwsza połowa lat 30-tych XX wieku) wraz z nauczycielką. W dolnym rzędzie pierwsza od lewej to Apolonia Nowicka, obok  nauczycielki. 
Zdjęcie zostało zrobione przed budynkiem szkolnym  nr 2 w Rojowie.

opr. Marta Pawlak (kl.VI)

3 listopada 2012

Właściciele rojowskiego majątku w XIX wieku



Dzięki notatkom księdza Perlińskiego spisanym podczas wizyty u Wężyków na początku XX wieku znamy dokładnie właścicieli tego majątku w XIX. wieku. Rojowem władali w tym czasie rodziny Psarskich, Frezerów i Wężyków. 

Na początku wieku XIX dobrami rojowskimi władali Magdalena i Klemens Psarscy:  Magdalena Kolumna Waleuska była dziedziczką dóbr Olszyny  zaś jej mąż Klemens Jastrzębiec Psarski był dziedzicem dóbr Rojowskich, Szklarki Myślniewskiej, Doruchowa i przyległości.
Po Psarskich właścicielami Rojowa byli Justyna i Franciszek Frezerowie. Justyna Stefania Magdalena Jastrzębiec Psarska  urodziła się 20 grudnia 1818 roku  w Rojowie  a zmarła 26 czerwca 1856. Jej mężem był Franciszek Półkozic Frezer, pułkownik wojsk polskich (syn Macieja Frezera i Chrystyny Skórczewski). Zmarł na tyfus 10 stycznia 1845 roku. Oboje zostali pochowani w podziemiach rojowskiego kościoła.
W drugiej połowie wieku Rojowem władali Aleksandra i Bolesław Wężykowie. Aleksandra, Stefania, Franciszka Półkozic Frezerówna, dziedziczka dóbr rojowskich urodziła się 28 października 1841 w Rojowie, a zmarła 6 kwietnia 1899 r. Jej mąż Bolesław, Mieczysław, Franciszek, Ksawery Wężyk był dziedzicem Myjomic. Urodził się 13 października1833 r. w Myjomicach jako syn Nestora de Osiny Wężyk i Józefy Wierusz Kowalskej a zmarł 17 marca 1900 r. w Rojowie. Wężykowie zasłużyli się dla Rojowa fundacją kościoła murowanego. Oboje zostali pochowani w podziemiach rojowskiego kościoła
Przechodząc do opisu wsi to w gospodarstwach chłopskich urodzaje były raczej niewielkie, zbierano tam najwyżej 2—3 ziarna z jednego wsianego  i to w latach pomyślnych plonów. Lepsze działki ziemi znajdowały się bowiem w posiadaniu folwarku szlacheckiego W wypadku posuchy zbiory nie zapewniały utrzymania ani ludziom, ani inwentarzowi żywemu. Sytuacja chłopów
w okolicach Ostrzeszowa była więc szczególnie ciężka.
W latach trzydziestych XIX wieku podjęto pewne wysiłki, zmierzające do wprowadzenia ulepszonych metod produkcji rolnej. Większe znaczenie zaczyna odgrywać uprawa roślin motylkowych, pastewnych i okopowych, zwłaszcza ziemniaków. Gospodarkę trójpolową wypierał system płodozmianu. Około połowy wieku XIX płodozmian stosowany był już w większości folwarków. Ludność chłopska natomiast, która trudniej przyjmowała nowości, nadal pozostała przy dawnych metodach pracy i przy trójpolówce.